Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. I to duże pieniądze. A mówimy tutaj o pieniądzach, jakie generują platformy streamingowe.

W ostatniej dekadzie to platformy streamingowe odegrały i odgrywają znaczącą rolę we wzroście konsumpcji muzyki. Ich model biznesowy stopniowo wyparł sprzedaż nośników fizycznych takich jak płyty CD czy płyty winylowe (dzięki Bogu od 18 lat sprzedaż płyt winylowych rośnie z roku na rok!), zmieniając strukturę rynku, który obecnie jest głównie zdigitalizowany.

Nie ulega wątpliwości, że rozwój technologii cyfrowej nie zostanie zatrzymany. Żyjemy w środowisku informatycznym i technologicznym. Nic nie wskazuje obecnie na to, by streaming stracił swoją koronę króla rynku. I dlatego warto zastanowić się jak wygląda rzeczywisty podział przychodów ze streamingu i kto dziś na tym zarabia duże pieniądze. Może to zabrzmi dziwnie, ale naszym zdaniem to właśnie cyfrowa rewolucja reprodukuje istniejące nierówności w tym zakresie.

platformy streamingowe, pieniądze i artyści – kto zarabia prawdziwe pieniądze?

Nierówności w podziale przychodów

Różnorodność w kontekście muzyki postrzegam osobiście jako jej bogactwo. Ale czy to samo możemy powiedzieć o różnorodności w podziale przychodów z platform streamingowych?

Być może nie każdy z nas słuchając muzyki na platformie Spotify zdaje sobie sprawę co dzieje się z pieniędzmi za płatny abonament. Możemy być zaskoczeni, ponieważ nierówności w podziałe przychodów utrzymują się pomimo strukturalnych zmian na rynku. Obecnie stawki tantiem podlegają indywidualnym negocjacjom między platformami streamingowymi a posiadaczami praw autorskich, takimi jak wytwórnie i wydawcy.

„Streaming dzisiaj cierpi na brak zarówno przejrzystości, jak i uczciwości, korzystając z systemu, który najbardziej korzysta z tych na samym szczycie łańcucha pokarmowego” – Ksenia Kolchina, Dyrektor Marketingu – Europa, Afryka i Azja w Deezer.

Ekonomiczna siła każdego uczestnika negocjacji definiuje zdolność do uzyskania lepszej umowy, co sprawia, że „majors” (największe wytwórnie należące do międzynarodowych koncernów medialnych, np. Universal Music) mają wyraźną przewagę. Jednym słowem „duży może więcej”!

Obecnie platformy streamingowe biorą średnio 30% przychodu, wytwórnie około 55% (z czego 12,7% trafia do wykonawców), a wydawcy 15% (9,7% trafia do autorów tekstów i kompozytorów). To dowodzi, że wytwórnie nadal utrzymują dominującą pozycję. Trudno, abyśmy nie krytykowali takiego podejścia, tym bardziej, że platformy streamingowe nie muszą ponosić żadnych kosztów produkcji fizycznej.

Polityka stawek platform streamingowych

Kluczowym tematem, który musi zostać rozwiązany, to polityka wynagradzania platform streamingowych. Obecnie platformy streamingowe stosują stawki proporcjonalne: całkowity dochód z reklam i subskrypcji jest dzielony między każdą piosenkę w zależności od całkowitej liczby odsłuchań.

Czy ten system jest sprawiedliwy? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak, ale jak zastanowimy się głębiej, to zauważymy, że ten system jest zbyt korzystny dla najpopularniejszych artystów, którzy obecnie są na fali.

Czym jest User-Centric Payment System (UCPS)

Innym podejściem jest alternatywny model o nazwie „user centric payment system” (UCPS). Model ten proponuje podział dochodu wygenerowanego przez poszczególnych użytkowników między ich indywidualne odsłuchania. Uważam, że właśnie ten model jest bardziej sprawiedliwy. Umożliwia bowiem indywidualnym użytkownikom, że słuchacze będą wynagradzać artystów, których faktycznie słuchają. Tym samym zapewniają lepszy podział przychodów między artystami.

To model zorientowany na użytkownika. Model UCPS łączy artystów z ich fanami. Traktuje każdego artystę równo. I sprawia, że fan wspiera tego artystę, którego chce, którego słucha, i którego po prostu kocha.

Deezer

Ten system zaimplementował serwis Deezer (https://thebackstage-deezer.com/music/how-much-does-deezer-pay-artists/). Cel jest prosty i jeden: skierować opłaty abonentów do artystów, których słuchają płacący abonament. Tym samym Deezer chce zastąpić przestarzały model udziałów w rynku, w którym artyści są opłacani proporcjonalnie do tego, ile ich odtworzeń stanowi w ogólnej liczbie odtworzeń na platformie. UCPS daje szansę artystom z niszowych gatunków muzycznych. To im w tym systemie zostanie przekazana bardziej sprawiedliwa część z opłat abonentów.

Wystarczył, że jeden z konkurentów to wprowadził na rynek jako wyróżnik i swój sztandar, i nagle wielki gigant na rynku, platforma Spotify ogłosiła inicjatywę Loud & Clear (https://loudandclear.byspotify.com/). Strategia ta ma na celu wprowadzenie większej przejrzystości w płatnościach dla artystów poprzez rozbicie systemu tantiem, aby lepiej zrozumieć, gdzie tak naprawdę trafiają pieniądze. Ciekawe, że dopóki ktoś nie wdrożył UCPS, wszystko było OK! A może to znów dobry PR i na koniec dnia pieniądze szerokim strumieniem będą płynąć do tych samych portfeli? Nie wierzę w nagłe nawrócenie i zmianę sposobu myślenia.

I jeszcze jedno małe spostrzeżenie. Nie wiem, czy słyszeliście o tzw. „fake streams” czy też o „streaming farm” (https://www.qoncertapp.com/blog/streaming-farms-artists-labels-fake-streams)? To farmy botów, które zwiększają ilość odsłuchań.

Farma streamingowa to nielegalna praktyka, która polega na kupowaniu sztucznych odsłon na platformach streamingowych, takich jak Spotify, w celu zwiększenia widoczności i sukcesu artysty. Dzięki temu artyści wyglądają na bardziej popularnych. To przekładać się może na rezerwowanie koncertów, współpracę z markami lub zdobyciu kontraktu płytowego.

A zatem wprowadzając do rozliczeń tantiem system UCPS moglibyśmy zwalczać oszustwa ze strony automatycznych botów i farm streamingowych, ponieważ sztucznie generowane odsłuchania miałyby mniejszy wpływ na stawkę wynagrodzenia. Ciekawe prawda?

Wnioski

Nie da się ukryć, że temat nierówności w podziale przychodów ze streamingu jest tematem otwartym. Jego rozwiązanie nie powinno odbywać się tylko na drodze negocjacji: „duży” (może więcej) i „mały” (musi zaakceptować jednostronną wolę dużego). Chodzi o stworzenie bardziej sprawiedliwego systemu.

Harmonizacja stawek tantiem, wprowadzenie transparentnych zasad negocjacji oraz ewentualna implementacja modelu UCPS mogą przyczynić się do poprawy sytuacji dla artystów, zwłaszcza tych mniej znanych. Zapewnienie trwałej i uczciwej ekonomicznej podstawy dla sektora muzycznego to nie tylko kwestia interesów artystów, ale również zdrowego funkcjonowania całej branży muzycznej.

Problem ten dostrzegł Parlament Europejski, który chce doprowadzić do uregulowania tego obszaru rynku muzycznego. Z pewnością będzie to ważny krok, by artyści byli godziwie wynagradzani za swoją pracę.

A Ty co o tym myślisz? Który z powyższych modeli wynagrodzenia artystów jest Ci bliższy? Jesteśmy ciekawi Twojej opinii.

Kategorie